Zielononóżki kuropatwiane

Opowieści i doświadczenia związane z naszymi "mniejszymi braćmi i siostrami". Zwierzęta gospodarskie i dzikie.

Moderator: Hipka

Zielononóżki kuropatwiane

Postprzez Hipka » 28 Sie 2011, 08:59

W tym roku kupiłam 3 kurczątka zielononóżek. Jedno narazie mogę powiedzieć - są inne od wszystkich moich kur. Nie idzie tu o wygląd, chociaż to też trochę się różni - są bardziej smukłe, szybsze, mają inną postawę. Chodzi o ich zachowanie: są niesamowicie samodzielne i zaradne i to od wczesnego dzieciństwa. Podczas gdy kurczęta wyklute u mnie (mieszńce jedwabistych i zwykłych niosek) czekają na karmę i łażą za mną, żebrząc, zielononóżki same się karmią - łapią muchy, komary i pasikoniki w locie, pasą się trawą, wydziobują mrówki. Ziarnem też nie pogardzą, oczywiście, ale na nie nie czekają. Jak rano otwieram kurnik, to zaraz lecą gdzieś "w ogród" i pokazują się dopiero wieczorem, obżarte jak bąki. W ciągu dnia czasem mi migną w krzakach albo między bylinami. Najśmieszniejsze jest, kiedy pasą się na trawie - zupełnie jak barany. Umieją chronić się przed deszczem i przed jastrzębiem. Takie kury samoobsługowe, świetne do posiadłości. A na dokładkę fruwają... :mrgreen:
Awatar użytkownika
Hipka
 
Posty: 845
Rejestracja: 09 Sty 2011, 17:00
Miejscowość: Polesie

Re: Zielononóżki kuropatwiane

Postprzez planetsilence » 18 Wrz 2011, 12:26

Hipko pisz jeszcze.
Ostatnio edytowany przez planetsilence, 27 Lis 2011, 11:56, edytowano w sumie 1 raz
planetsilence
 
Posty: 63
Rejestracja: 24 Mar 2011, 09:48

Re: Zielononóżki kuropatwiane

Postprzez Hipka » 18 Wrz 2011, 15:19

A u nas myślisz, że jak? Lisy za płotem, kuny w zaroślach, jastrzębie na niebie i dzikie psy sąsiadów nocą :mrgreen: Miałam sporo strat na przestrzeni tych lat, teraz mam wspaniałe psy - owczarka podhalańskiego i kundla podlaskiego, każdy ma we krwi bronienie stada, więc narazie od 3 lat spokój. No i podwórze mam ogrodzone...
A kurki warto mieć, takich jajek, jak od szczęśliwych kur, nigdzie nie znajdziesz. Ale muszą mieć względną swobodę, dużo przestrzeni i fajnego koguta do obrony przed jastrzębiami. U mnie łażą po całym hektarze, ale wieczorem dokładnie sprawdzamy, czy wróciły i zamykamy porządnie kurnik. Obornik też jest nie do przecenienia. Ja w swoim czasie, kiedy jeszcze nie miałam owiec, hodowałam króliczki ozdobne tylko w tym celu (no, czasem jakieś się sprzedało, ą że ozdobne, to byłam pewna, że nie do gara). :mrgreen:
Awatar użytkownika
Hipka
 
Posty: 845
Rejestracja: 09 Sty 2011, 17:00
Miejscowość: Polesie

Re: Zielononóżki kuropatwiane

Postprzez planetsilence » 19 Wrz 2011, 11:17

co muszę miec dla tych kur i ile ich na tej powierzchni? 2,3?
Ostatnio edytowany przez planetsilence, 27 Lis 2011, 11:56, edytowano w sumie 1 raz
planetsilence
 
Posty: 63
Rejestracja: 24 Mar 2011, 09:48

Re: Zielononóżki kuropatwiane

Postprzez Hipka » 19 Wrz 2011, 11:58

To może poczekaj do wiosny? Zimą kurki muszą mieć trochę więcej przestrzeni, niż psią budę, ale latem wystarczy. Poza tym z budy ciężko wyciągać gnój... Poza tym nie jest trudno sklecić jakąś szopkę, nie musi być cudo, ot, żeby sucha i nie wiało. U mnie kury zimują w zaadoptowanym garażu z blaszanym dachem, czyli b.zimnym. Daję im grubą warstwę siana i słomy i już. W największe mrozy przestają się nieść, ale to normalne. 8-)
Jeśli idzie o przestrzeń ogrodu, to wystarczy na 3 kurki i kogutka małych albo srednich ras. Polecam liliputki, silki jedwabiste albo zielononóżki kuropatwiane lub żółtonóżki kuropatwiane. Z tymi dwiema ostatnimi rasami trzeba uważać - umieją latać, choć niezbyt wysoko. Albo 2 kurki i koguta normalnej rasy, ale to trochę za mało (kogut powinien mieć od 3 do 6 pań w haremie). Możesz też dać 3 kurki i ostro dokarmiać zieleniną i resztkami po niejadkach, ale ziarno i tak trzeba kupić. Polecam pszenżyto albo pszenicę, żyta nie jedzą. Albo kupić otręby czy osypkę i gotować ziemniaki i mieszać razem (można też wymieszać z resztkami pożywienia ludzkiego). Gotowych pasz nie polecam. Wrzucić im główkę kapusty - same będą dziobać. Kurczakom dobrze jest dodawać do pożywienia siekane pokrzywy, dorosłe skubią je same. Dobrze, jeśli są jakieś krzaki, gdzie mogą się schronić... W sumie nie są kłopotliwe, a radochy i pożytku dużo. Acha, trzeba dbać, żeby miały zawsze czystą wodę. Zimą 2-3 razy dziennie wlewam im ciepławą, napiją się zanim zamarznie. Czyli - albo budujecie szopkę, albo czekacie do wiosny. :)
Awatar użytkownika
Hipka
 
Posty: 845
Rejestracja: 09 Sty 2011, 17:00
Miejscowość: Polesie

Re: Zielononóżki kuropatwiane

Postprzez Hipka » 19 Wrz 2011, 12:00

Acha, jeszcze w kurniku musi być grzęda i skrzynia z sianem do znoszenia jaj :D
Awatar użytkownika
Hipka
 
Posty: 845
Rejestracja: 09 Sty 2011, 17:00
Miejscowość: Polesie

Re: Zielononóżki kuropatwiane

Postprzez planetsilence » 20 Wrz 2011, 07:34

:-) Dziękuję bardzo za wszystkie dobre rady :-)
Ostatnio edytowany przez planetsilence, 27 Lis 2011, 11:55, edytowano w sumie 1 raz
planetsilence
 
Posty: 63
Rejestracja: 24 Mar 2011, 09:48

Re: Zielononóżki kuropatwiane

Postprzez planetsilence » 22 Wrz 2011, 19:05

x
Ostatnio edytowany przez planetsilence, 27 Lis 2011, 11:54, edytowano w sumie 1 raz
planetsilence
 
Posty: 63
Rejestracja: 24 Mar 2011, 09:48

Re: Zielononóżki kuropatwiane

Postprzez Hipka » 23 Wrz 2011, 09:02

Są targi w większych miastach, takie giełdy zwierząt, odbywają się zwykle w niedziele. Ja na takiej giełdzie w Suwałkach znalazłam silki a w Białymstoku gęsi łabędziowate i zupełnie niespodziewanie zielononóżki, więc kupiłam. Koguta mogę Wam dać w prezencie, z naszych, wysiedzianych w domu kurcząt, mam 1 kurkę i 3 koguty. Nie zielononóżki, tylko metyski silek ze zwykłymi, ale są bardzo ładne i niezwykłe. Nie na próżno ich tata ma tytuł najpiękniejszego w całej wsi :D Na początek zresztą można kupić ze 2 zwykłe, te umęczone biedactwa na swobodzie i dobrej karmie szybko odżywają. Chodzi o różnicę w cenie - te zwykłe są o wiele tańsze, a jeśli nie ma się doświadczenia, to wypadek może się zdarzyć.
Awatar użytkownika
Hipka
 
Posty: 845
Rejestracja: 09 Sty 2011, 17:00
Miejscowość: Polesie

Re: Zielononóżki kuropatwiane

Postprzez planetsilence » 27 Wrz 2011, 17:00

Dzięki za wszystkie dobre rady :-)
planetsilence
 
Posty: 63
Rejestracja: 24 Mar 2011, 09:48

Re: Zielononóżki kuropatwiane

Postprzez EterycznyLas » 05 Mar 2015, 15:56

Wszystkie zielononóżki pochodzą z Lublina z Uniwersytetu Przyrodniczego gdzie je odtworzono, uniwersytet ma jeszcze jedną rasę kur o nazwie Polbar, która ma taką cechę że da się po wyglądzie piskląt odróżnić koguta od kury.
Pozdrawiam,
Adrian Mole
Awatar użytkownika
EterycznyLas
 
Posty: 451
Rejestracja: 22 Sie 2012, 21:07
Miejscowość: Świdnik, Polska
Połówki: Szukam swojej połówki ♀
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca


Wróć do Świat zwierząt

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron