Nasi wspólmieszkańcy

Opowieści i doświadczenia związane z naszymi "mniejszymi braćmi i siostrami". Zwierzęta gospodarskie i dzikie.

Moderator: Hipka

Nasi wspólmieszkańcy

Postprzez Hipka » 20 Kwi 2013, 14:23

W naszej posiadłości są różne kręgi mieszkańców. Jeden, ten najbliższy, obejmuje naszych przyjaciół udomowionych - psy, koty, kury, gęsi, owce. Następny krąg to zwierzeta, które zamieszkały u nas, bo stworzyliśmy im dobre warunki - ptaki, zaskrońce, żaby różne, ropuchy, jeże, pszczoły, bobry, wydry i masa owadów. Wczoraj znalazłam w studzience jaszczurkę, która już nie dawała rady. Wyciągnęłam ją, zostawiłam na ziemi. Po kilkunastu minutach nadal tam była, zmarznięta i niezdolna do ruchu. Wzięłam ją w rękę (mam zawsze ciepłe dłonie), a ta przyczepiła się do palca i nie chciała za nic zejść, mimo, że prezentowałam jej różne siedliska. Chodziłam więc z jaszczurką na dłoni i to przypomniało mi moją córkę, która zrobiła sobie kiedyś bransoletki z młodych zaskrońców i one podobnie nie chciały opuścic ciepła ludzkiej ręki. W końcu jaszczureczka zeszła na kamienie przy owczej obórce - zgromadzony przez całą zimę obornik nieźle grzeje.
Rodową Posiadłość tworzymy nie tylko dla siebie, ale też dla całej gamy Bożych Stworzeń, które znajdują tam środowisko przyjazne dla ich życia. Są też dla nas bardzo pożyteczne. Miałam problem z gryzoniami, które osiedlały się w podniesionych grządkach i wypychały warzywa lub podgryzały korzenie. Do czasu, aż osiedliła się u nas liczna rodzina zaskrońców. Żeby jednak zechciały osiedlić się u nas potrzebny był staw, w którym kąpią się z lubością i liczne pryzmy kompostu, gdzie znajdują schronienie i składają jaja. Tak wszystko tworzy jedność, która się wspiera.
Awatar użytkownika
Hipka
 
Posty: 841
Rejestracja: 09 Sty 2011, 17:00
Miejscowość: Polesie

Re: Nasi wspólmieszkańcy

Postprzez Kazuhiro » 02 Maj 2013, 22:40

Pozwolisz Hipko że właduję się w Twój temat? :)
Znalazłem ciekawe zestawienie zwierzaków, które możemy spotkać
w lesie, czy w ogrodzie, i po tej lekturze od razu będziemy wiedzieć,
czy są groźne, czy nie :)

http://www.klubpodroznikow.com/aktualnosci/61-inne/1411-niebezpieczne-zwierzta
Ja uchylam przepowiedziane piekło na Ziemi!
Kazuhiro
 
Posty: 222
Rejestracja: 03 Lut 2013, 23:56
Miejscowość: Dolny Śląsk
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Nasi wspólmieszkańcy

Postprzez marekm » 10 Lip 2013, 22:41

Ta maskotka pomaga mi pisać a przy okazji powoduje że koleżanka małżonka nie zbliża się do laptopa. Oczywiście nie powiedziałem jej że to jaszczurka co się przebrała za węża :D
Image
Awatar użytkownika
marekm
 
Posty: 163
Rejestracja: 10 Lis 2012, 23:04
Miejscowość: Podkarpacie
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: Nasi wspólmieszkańcy

Postprzez Asoka » 14 Sie 2013, 12:28

Witam serdecznie, niestety mieszkam w mieszkaniu w bloku, co nie przeszkadza nam jednak aby z Naszą rodziną dzielić mieszkanie z kotką, żółwiem, rybkami w akwarium oraz wieloma roślinami w doniczkach. Zwierzęta są szczere i wolne od kłamstwa, można się czasem od nich uczyć, np. lojalności.

Czy ten Padalec również żyje w mieszkaniu ?
Prawa Stworzenia:
1. ISTNIEJESZ,
2. Jeden jest Wszystkim i Wszystko jest Jednym,
3. co dajesz, jest tym co dostajesz z powrotem
4. Zmiana jest jedyną stałą z wyjątkiem pierwszych 3 Praw, które są niezmienne.
Asoka
 
Posty: 245
Rejestracja: 12 Sie 2013, 15:25

Re: Nasi wspólmieszkańcy

Postprzez szron » 14 Sie 2013, 13:02

Okropne takie wyrywanie zwierzat z naturalnego srodowiska i trzymanie ich dla naszej "przyjemnosci" w betonowych bunkrach :(
szron
 

Re: Nasi wspólmieszkańcy

Postprzez marekm » 14 Sie 2013, 21:03

Ta śliczna jaszczurka tylko wystąpiła gościnnie na sesji zdjęciowej ,po czym wróciła do dziury w spróchniałym pniaku wierzbowym :) .Post wyżej kolega "szron" wyraził słusznie krytyczne stanowisko w sprawie zwierząt domowych w blokach. Sam kiedyś miałem mieszkając w mieście pytona.Brałem go co prawda na spacery w plener nad wodę ,ale to o mało co skończyłoby się naszym rozstaniem bo cwaniak wykorzystał chwilę nieuwagi i wpełzł w jakąś dziurę w skarpie nad zalewem.Czekałem na niego ze 6 godzin prawie do zapadnięcia ciemności. Niestety musiałem się z nim rozstać gdyż córki nie tolerowały jego menu. Za szybko zaprzyjaźniały się z jego posiłkiem w postaci myszek czy chomików. Patrzę na ten problem trochę szerzej i raczej zadał bym pytanie: jak ,jako ludzie pozwoliliśmy zamknąć się w betonowych klatkach razem ze swoimi przyjaciółmi w postaci zwierząt i roślin zamiast obcować z nimi w naturze? Optymistyczny jest tutaj fakt że spotykamy się na tym forum a to już jest jakby pierwszy krok we właściwym kierunku. Przecież dla mieszkańca blokowiska powrót do natury to nie muszą być tylko weekendowe i wakacyjne wypady na RODOS (rozwinę ten skrót :Rodzinny Ogród Działkowy Otoczony Siatką) a i to mają tylko szczęśliwi wybrańcy. Moja wyprowadzka na wieś spowodowała że trzy "pluszowe zabawki" w postaci trzech sympatycznych kotków odzyskało wolność i w tej chwili to jest wspaniała trójka myśliwych skutecznie trzebiąca pogłowie gryzoni na terenie posiadłości :D .
Awatar użytkownika
marekm
 
Posty: 163
Rejestracja: 10 Lis 2012, 23:04
Miejscowość: Podkarpacie
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko


Wróć do Świat zwierząt

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości