Lek na raka.

Wszystko to, co pomaga człowiekowi osiągnąć i zachować zdrowie oraz harmonię.

Moderatorzy: Hipka, iskierka

Lek na raka.

Postprzez Raf » 07 Sty 2013, 18:27

Oprócz natury, naukowcy też coś fajnego ostatnio wynaleźli

http://www.wykop.pl/link/757943/badacze ... eresowany/

I jeszcze fajna stronka tym w samym temacie

http://leczenieraka.blogspot.com/2013/0 ... ref=fb&m=1

Rozpowszechniajmy! Precz z lekarzami biorobotami:)
Raf
 
Posty: 433
Rejestracja: 26 Wrz 2011, 20:43
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: Lek na raka.

Postprzez marek » 07 Sty 2013, 19:16

Moja ciotka pracuje na onkologii we Wrocku i sama się szykuje do bycia pacjentką. Niestety pierdylion logicznych argumentów, badań naukowych i uzdrowionych pacjentówto dla niej za mało. Jak grochem o ścianę. Cóż, najwyraźniej niektórzy jeszcze potrzebują pochorować.
Lekarstw na raka skutecznych jest od groma. Fajnie Raf że zacząłeś temat to ja też na dniach powrzucam coś na temat. Może uda nam się zrobić w wątku obszerne zestawienie skutecznych metod leczenia nowotworów.
marek
 
Posty: 102
Rejestracja: 09 Lip 2012, 07:28
Miejscowość: opolskie

Re: Lek na raka.

Postprzez Indiragandi » 07 Sty 2013, 20:34

Aby skutecznie leczyć nowotwory oraz wszelkie inne przewlekłe choroby, należy zacząć od ich genezy, od tego, co je wywołało. I tu nie chodzi o jakieś wirusy, tylko o psychikę i przeżycia ludzkie. Czytałam taką mądrą książkę pewnej uzdrowicielki, wg której, raka wywołuje długo tłumiona w sobie nienawiść.
Przez lata całe, jeśli ktoś kumuluje w sobie złość i nienawiść do kogoś - to takie zachowanie skutkuje rakiem.
Trzeba się najpierw od tej złości i nienawiści uwolnić. Bez tego żaden lek nie pomoże. Uwalniając się od negatywnych emocji można samoistnie się uzdrowić, nawet z raka.
Indiragandi
 

Re: Lek na raka.

Postprzez Ania_Ela » 07 Sty 2013, 21:12

Indira, podpisuje się pod tym, co napisałaś, obiema rękami:)
Można wyleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka. Każda choroba jest po cos, (nie "za coś"), to po prostu znak, ze idziemy nie w tym kierunku, co trzeba, a rak wskazuje na urazy, wokół ktorych zaczeły się gromadzić energetyczne śmieci i powstał guz...Louise Hay daje temu świadectwo w swoich książkach (m.in."Mozesz uzdrowic swoje zycie") a w Polsce Monika Godlewska "Jak pokonałam raka" .
Namaste. (Boskość we mnie kłania się boskości w Tobie)
Awatar użytkownika
Ania_Ela
 
Posty: 23
Rejestracja: 19 Cze 2012, 18:32
Miejscowość: Kujawsko-Pomorskie
Połówki: Szukam swojej połówki ♂
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: Lek na raka.

Postprzez marek » 07 Sty 2013, 21:35

Ania_Ela napisał(a):Indira, podpisuje się pod tym, co napisałaś, obiema rękami:)

A ja wszystkimi czterema kończynami :)
marek
 
Posty: 102
Rejestracja: 09 Lip 2012, 07:28
Miejscowość: opolskie

Re: Lek na raka.

Postprzez EterycznyLas » 07 Sty 2013, 22:35

http://en.wikipedia.org/wiki/Royal_Rife
Rakiem da się sterować za pomocą fal elektromagnetycznych, można go nawet wyleczyć w ten sposób.
Pozdrawiam,
Adrian Mole
Awatar użytkownika
EterycznyLas
 
Posty: 451
Rejestracja: 22 Sie 2012, 21:07
Miejscowość: Świdnik, Polska
Połówki: Szukam swojej połówki ♀
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Lek na raka.

Postprzez Ania_Ela » 07 Sty 2013, 23:07

Jak nie uzdrowisz ran w swojej podświadomości, to nawet jak rak sie cofnie, to za jakiś czas objawi sie inną dysfunkcją Twojego organizmu /mówie tu ogólnie do Człowieka a nie do Ciebie personalnie / :inną chorobą albo jakimis wydarzeniami losowymi, ktore za zadanie będa miały to samo:zawrócić Ciebie ze złej drogi...Podobnie jest z przerzutami, to nie jest ten sam rak, to daje o sobie znac wciaz nie rozwiązany problem. Trzeba przeprowadzic korekte (bio)pola, czyli (jak pisze Łazariew)usunąc deformacje struktur karmicznych, a nie działac li tylko na skutek . Chorobe ciała można uleczyc tylko poprzez zmiane śwaidomości. I nie sprzeciwiac sie jej, nie "walczyć" a zaakceptowac, powierzyc ją Opatrzności pytając:"czego ta choroba ma mnie nauczyc?" Odpowiedź przyjdzie, a jak wyciagniemy z niej wnioski, to i uzdrowienie. To samo dotyczy tzw."nieszczesliwych "przypadkow :nie będa miały miejsca, gdy zapytamy nie"za co mnie to spotkało"ale "po co'? Amen :)
Namaste. (Boskość we mnie kłania się boskości w Tobie)
Awatar użytkownika
Ania_Ela
 
Posty: 23
Rejestracja: 19 Cze 2012, 18:32
Miejscowość: Kujawsko-Pomorskie
Połówki: Szukam swojej połówki ♂
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: Lek na raka.

Postprzez Indiragandi » 07 Sty 2013, 23:11

Ania_Ela napisał(a):Indira, podpisuje się pod tym, co napisałaś, obiema rękami:)
Można wyleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka. Każda choroba jest po cos, (nie "za coś"), to po prostu znak, ze idziemy nie w tym kierunku, co trzeba, a rak wskazuje na urazy, wokół ktorych zaczeły się gromadzić energetyczne śmieci i powstał guz...Louise Hay daje temu świadectwo w swoich książkach (m.in."Mozesz uzdrowic swoje zycie") a w Polsce Monika Godlewska "Jak pokonałam raka" .


Zdaje się, że to właśnie książkę Louise Hay czytałam wieki temu. Ona sama się wyleczyła z raka dzięki swoim metodom, a zaczęła od wybaczenia sobie i innym.
Jednak bywa, że człowiek jest tak mocno zakorzeniony w swojej zaciekłości, że jedynym wybawieniem od ziemskich męczarni jest śmierć. Wtedy "odczynianie" raka może doprowadzić zamiast do uzdrowienia, do przyspieszonego zgonu. To dotyczy też innych długoletnich schorzeń.
To, że ktoś ma raka nie znaczy, że jest z gruntu zły (choć bywa że to urodzony złośnik i nienawistnik). Rak jest wywoływany przez długoletnie urazy - np. ktoś mógł krzywdzić osobę chorą długo, a ona była wobec tej krzywdy bezsilna i w skrytości nienawidziła bardzo intensywnie, tak intensywnie, że się sama pochorowała.

Odczynianie poprzez medytacje i wysyłanie chorej osobie silnej energii może ruszyć chorobę. Brałam udział kiedyś w takich warsztatach duchowych. Podczas warsztatów dużo medytowaliśmy, śpiewaliśmy badżany, tańczyliśmy. Wysyłaliśmy energię do różnych osób, m.in. do mojej Babci. Gdy wróciłam z tych warsztatów (a były one w innym mieście niż moje) to Babcia mi się zwierzyła, że... dostała okres :) Byłam bardzo zaskoczona zresztą tak jak ona, ale od razu wiedziałam, że to efekt tej wysyłki energii z kręgu złączonych rękoma i medytujących osób. Wstępnie oceniłam, że Babcia zaczyna młodnieć :) Ucieszyłam się, że ta metoda działa. Jednak po kilku latach okazało się, że Babcia miała raka i widać te medytacje ruszyły tę chorobę. Nie wiem, czy przyspieszyły lub cofnęły jej rozwój, ale na pewno ruszyły. Stąd to krwawienie. Więc raczej nie był to efekt młodnienia, chociaż nie wiem na pewno. Może jednak był? Tak czy inaczej, wyglądało to na to, że choroba się ruszyła, czyli medytacja potrafi zmienić coś w ciele człowieka. Może gdyby tych medytacji było więcej, choroba by odeszła.
Babcia nosiła w sobie wieloletnią urazę do Dziadka. Nie mogła się jej pozbyć. Bez tego nie można się uleczyć z raka.
Indiragandi
 

Re: Lek na raka.

Postprzez Indiragandi » 07 Sty 2013, 23:17

Ania_Ela napisał(a):Jak nie uzdrowisz ran w swojej podświadomości, to nawet jak rak sie cofnie, to za jakiś czas objawi sie inną dysfunkcją Twojego organizmu /mówie tu ogólnie do Człowieka a nie do Ciebie personalnie / :inną chorobą albo jakimis wydarzeniami losowymi, ktore za zadanie będa miały to samo:zawrócić Ciebie ze złej drogi...Podobnie jest z przerzutami, to nie jest ten sam rak, to daje o sobie znac wciaz nie rozwiązany problem. Trzeba przeprowadzic korekte (bio)pola, czyli (jak pisze Łazariew)usunąc deformacje struktur karmicznych, a nie działac li tylko na skutek . Chorobe ciała można uleczyc tylko poprzez zmiane śwaidomości. I nie sprzeciwiac sie jej, nie "walczyć" a zaakceptowac, powierzyc ją Opatrzności pytając:"czego ta choroba ma mnie nauczyc?" Odpowiedź przyjdzie, a jak wyciagniemy z niej wnioski, to i uzdrowienie. To samo dotyczy tzw."nieszczesliwych "przypadkow :nie będa miały miejsca, gdy zapytamy nie"za co mnie to spotkało"ale "po co'? Amen :)


Ja się pod tym podpisuję wszystkimi moimi czterema kończynami ;)
Jeśli leczy się tylko skutek, a nie przyczynę - choroba wraca.

Mówiąc obrazowo, to tak, jakby ktoś jadł np. surowe ziemniaki i dziwił się, że ma rozwolnienie.
Może wziąć węgiel aby rozwolnienie zatrzymać sztucznie, ale nie rozwiąże problemu.
Wybije on gdzie indziej, np. objawi się wymiotami :D

Trzeba przestać jeść surowe ziemniaki, to się problem sam rozwiąże.
czyli trzeba odrzucić negatywizmy ze swego życia, a problemy przez nie wywołane same odpłyną w siną dal.
Indiragandi
 

Re: Lek na raka.

Postprzez pihon » 07 Sty 2013, 23:24

Indiragandi napisał(a):Aby skutecznie leczyć nowotwory oraz wszelkie inne przewlekłe choroby, należy zacząć od ich genezy, od tego, co je wywołało. I tu nie chodzi o jakieś wirusy, tylko o psychikę i przeżycia ludzkie. Czytałam taką mądrą książkę pewnej uzdrowicielki, wg której, raka wywołuje długo tłumiona w sobie nienawiść.
Przez lata całe, jeśli ktoś kumuluje w sobie złość i nienawiść do kogoś - to takie zachowanie skutkuje rakiem.
Trzeba się najpierw od tej złości i nienawiści uwolnić. Bez tego żaden lek nie pomoże. Uwalniając się od negatywnych emocji można samoistnie się uzdrowić, nawet z raka.


To ja tylko uzupełnię, że nie chodzi tu tylko o nienawistników do innych osób ale także o brak ciepła do samego siebie, możecie mi wierzyć lub nie, ale wielu ludzi , ma problemy zdrowotne, w tym raka, bo ciągle ma do siebie samego pretensje i samemu przeciwko sobie kumuluje negatywną energię. I w cale to nie są odosobnione przypadki.
Awatar użytkownika
pihon
 
Posty: 78
Rejestracja: 23 Lis 2010, 08:59

Re: Lek na raka.

Postprzez Indiragandi » 07 Sty 2013, 23:29

Bywa, że człowiek nie w tym wcieleniu, ale w poprzednim doznał tak silnego urazu, że jest on obecny w życiu teraźniejszym.
Czytałam kiedyś o kobiecie, która miała niewładną jedną kończynę. Lekarze rozmaici w głowę zachodzili, co jest z tą nogą, bo nie było żadnej fizycznej przyczyny tego bezwładu.

Dopiero, gdy ta osoba poddała się regresji i hipnotyzer cofnął ją do przeszłego życia i to nie poprzedniego, ale któregoś z rzędu wstecz - okazało się, że ta dusza była kiedyś piratem i jako pirat straciła kończynę w bitwie morskiej. Przez lata jako pirat chodziła o kulach.

Gdy hipnotyzer zastosował terapię, tj. wyperswadował tej osobie ten ból i niewład nogi, osoba ta nagle wstała i zaczęła normalnie chodzić.
Indiragandi
 

Re: Lek na raka.

Postprzez Indiragandi » 07 Sty 2013, 23:38

pihon napisał(a): ja tylko uzupełnię, że nie chodzi tu tylko o nienawistników do innych osób ale także o brak ciepła do samego siebie, możecie mi wierzyć lub nie, ale wielu ludzi , ma problemy zdrowotne, w tym raka, bo ciągle ma do siebie samego pretensje i samemu przeciwko sobie kumuluje negatywną energię. I w cale to nie są odosobnione przypadki.


Oczywiście, że ktoś kto nienawidzi drugą osobę (choć może mieć ku temu całkiem słuszne powody, ale mogą one być także częściowo lub nawet całkowicie wyimaginowane lub nadmiernie egzaltowane - zależy od danej osoby i jej postrzegania świata) jednocześnie szkodzi sobie, bo goszczenie w sobie takiej strasznej kumulacji negatywnej energii szkodzi na samopoczucie i właśnie prowadzi do raka w dłuższym okresie oddziaływania tych negatywnych emocji.

Dodam, że każde schorzenie, każda choroba ma swój odpowiednik w określonej negatywnej sytuacji życiowej i emocjonalnej.
Np. ludzie, którzy cierpią na cukrzycę, cierpią na nią dlatego, że brak im miłości w życiu. Od bardzo długiego czasu.

Z kolei np. alkoholizm to wynik bardzo niskiej samooceny.
Indiragandi
 

Re: Lek na raka.

Postprzez EterycznyLas » 08 Sty 2013, 20:51

Wszyscy macie rację, nawet biolog Bruce Lipton potwierdza to że środowisko ma duży wpływ na pracę całego organizmu.
http://www.youtube.com/watch?v=qy29WIZxUOU Część pierwsza wykładu.
http://www.youtube.com/watch?v=gRvD7Xtw80Q Część druga.
Pozdrawiam,
Adrian Mole
Awatar użytkownika
EterycznyLas
 
Posty: 451
Rejestracja: 22 Sie 2012, 21:07
Miejscowość: Świdnik, Polska
Połówki: Szukam swojej połówki ♀
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Lek na raka.

Postprzez iwona-123 » 13 Lut 2013, 22:39

Każdy wie, że "rak chodzi wspak" czyli, że chodzi do tyłu... :(

i tak to właśnie jest, że jeśli podążamy za Sobą
kiedy idziemy Swoją Prawdziwą ścieżką,
którą wskazuje Serce to jest OK
i potwierdzeniem tego jest Spełnienie i Radość i Zdrowie

nie zawsze jednak wszystko idzie gładko
i czasem łatwo zaplatać się
i czasem tak bywa, że z ręki wypada Ster
i wtedy łatwo zgubić Się:)
i dryfujemy wtedy gdzieś Do Tyłu... w kierunku przeciwnym Sobie
i wtedy łatwo przyczepia się Ten...:(

Życzę Wam, abyście każdego dnia byli Blisko samych Siebie i podążali swoją Prawdziwą Ścieżką:)
Niech Ciepło i Miłość najpierw wypełni własne Serce:)
niech świeci jasno wskazując właściwy Cel:)
iwona-123
 
Posty: 208
Rejestracja: 14 Sty 2013, 13:18
Miejscowość: Borne, gmina Ostrowice, woj. zachodniopomorskie
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: Lek na raka.

Postprzez Raf » 14 Lut 2013, 19:10

A gdy zachoruje dziecko lub zwierzę polecam kapsaicyne.
http://www.prosalute.info/forum/viewtopic.php?t=1105
Raf
 
Posty: 433
Rejestracja: 26 Wrz 2011, 20:43
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: Lek na raka.

Postprzez Kazuhiro » 14 Lut 2013, 20:53

A metodę dr Ashkara znacie? Był na zlocie pod Sobótką parę lat temu, metoda na tyle prosta i przekonujące, że mój Ojciec pomimo braku raka zastosował ją w celu oczyszczenia organizmu :) Tak więc nie będę zachwalał, bo nie wiem czy działa wystarczająco dobrze, ale ma zwolenników i pozytywne opinie.
podobnie zresztą jak metoda Nieumywakina, też chwalona za rezultaty "woda utleniona na strzaży zdrowia". Tylko osobiście nie znam nikogo kto by stosował z powodu raka.
Ja uchylam przepowiedziane piekło na Ziemi!
Kazuhiro
 
Posty: 222
Rejestracja: 03 Lut 2013, 23:56
Miejscowość: Dolny Śląsk
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Lek na raka.

Postprzez Piotr » 15 Lut 2013, 18:31

napisałem tu wczoraj posta, ale zniknął czy ktoś go usunął adminie ?

---------------------------
Witam, w ostatnich tygodniach ani jeden post nie został skasowany - może go "nie załapało", tzn. pisałeś na tyle długo że przeglądarka się odświeżyła? Czasem się zdarza że po kliknięciu "wyślij" znika nam tekst - mi się też zdarzyło parę razy, co jest bardzo irytujące - teraz pisząc coś, klikam co jakiś czas "zapisz",

Pozdrawiam, Administrator
---------------------------
Piotr
 
Posty: 86
Rejestracja: 25 Lip 2011, 21:37
Miejscowość: wielkopolskie

Re: Lek na raka.

Postprzez Marian » 15 Lut 2013, 20:05

Lek na raka i co dalej?
Jak wam wiadomo jest dużo możliwości,ale to nie rozwiązuje sprawy.
Jedynym rozwiązaniem sprawy jest zmiana sposobu odżywiania aby zastosowana metoda była skuteczna.
Jeżeli z naszym pożywieniem rocznie zjadamy od 2 do 6 kg czystej chemi to jakim sposobem mamy być zdrowi.
Rozwój zachorowań na raka postępuje z naszym postępem tylko pytam sie z jakim (cywilizacji,techniki) czy tylko czystej chciwości i głupoty.
Jak mamy być zdrowi jak w naszej wody dodają nam chlor,powietrze zatruwają nam spaliny różnego rodzaju,żywność rośnie sobie na nawozach sztucznych.
O reszcie już nie wspomnę gdyż szkoda na to czasu.
Jak już wspomniała nam Anastazja jeść jak oddychać,więc nie szukajmy lekarstwa na raka tylko rzućmy w kąt nasze durne przyzwyczajenia i zacznijmy godnie się najpierw odżywiać,a wówczas nie będzie żadnych chorób.

Nie ma nieuleczalnych chorób sa tylko nieuleczalni ludzie
Marian
 
Posty: 768
Rejestracja: 13 Cze 2010, 20:27

Re: Lek na raka.

Postprzez marek » 16 Lut 2013, 01:07

W moim mieście jest powietrze wyjątkowo zanieczyszczone więc zdecydowanie mogę powiedzieć że jem lepiej niż oddycham.
marek
 
Posty: 102
Rejestracja: 09 Lip 2012, 07:28
Miejscowość: opolskie

Re: Lek na raka.

Postprzez Tajka » 26 Lut 2013, 19:57

Może za daleko szukamy tego co jest obok ? Ten film daje dużo do myślenia na temat poważnych chorób i nie tylko...
http://www.youtube.com/watch?v=ZIGBuvQn ... e=youtu.be
Tajka
 
Posty: 59
Rejestracja: 01 Lut 2013, 11:10
Miejscowość: woj. lubelskie

Re: Lek na raka.

Postprzez Kazuhiro » 26 Lut 2013, 23:42

Ciekawe, tematyka jak w filmiku dodanym przez Piotra. Trochę się rozczarowałem brakiem instrukcji :) Trudno będę sam kombinował, w końcu wszystkie odpowiedzi są w nas.
Ja uchylam przepowiedziane piekło na Ziemi!
Kazuhiro
 
Posty: 222
Rejestracja: 03 Lut 2013, 23:56
Miejscowość: Dolny Śląsk
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Lek na raka.

Postprzez Piotr » 27 Lut 2013, 12:21

Metodę dr Ashkara znam i poleciłem ją mojemu sąsiadowi, który miał raka wątroby. Zastosował ją, ale niestety zmarł. W jego przypadku nie pomogła.
Piotr
 
Posty: 86
Rejestracja: 25 Lip 2011, 21:37
Miejscowość: wielkopolskie

Re: Lek na raka.

Postprzez Piotr » 27 Lut 2013, 23:25

Jest to w mojej ocenie świetny materiał na temat tego co może zdziałać wit.D w połaczeniu z wit. B17 i jeszcze kilka bardzo istotnych dla nas kwestii. Miedzy innymi wyjaśnia się jaki jest jeden z powodów chemtris. Zawsze uwielbiałem słońce i opalanie przypalając się przy tym nierzadko, ale jednak intuicyjnie czułem, że robię dobrze. Zostało to tu dobitnie udowodnione. Jeżeli kogoś interesuje temat zdrowia to proszę o przeczytanie i obejrzenie całego materiału. Było by fajnie jak by więcej osób włączyło się do dyskusji jak można to wcielić w życie i dzielenie się swoimi doświadczeniami.

http://vistafit.manifo.com/blog/witamin ... tamina-b17
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... 80gmZi_eac
http://www.youtube.com/watch?v=Zm1yk1hr42M
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... ybJ3uCN9qo
Piotr
 
Posty: 86
Rejestracja: 25 Lip 2011, 21:37
Miejscowość: wielkopolskie

Re: Lek na raka.

Postprzez Kazuhiro » 28 Lut 2013, 11:50

Piotr napisał(a):Metodę dr Ashkara znam i poleciłem ją mojemu sąsiadowi, który miał raka wątroby. Zastosował ją, ale niestety zmarł. W jego przypadku nie pomogła.


Może zwyczajnie było już za późno na jakiekolwiek leczenie.
Ja uchylam przepowiedziane piekło na Ziemi!
Kazuhiro
 
Posty: 222
Rejestracja: 03 Lut 2013, 23:56
Miejscowość: Dolny Śląsk
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Lek na raka.

Postprzez Tajka » 28 Lut 2013, 19:02

Nie ma dowodów na to żeby ta metoda komuś pomogła . Jest takie forum http://www.lekarstwonaraka.com.pl/FORUM.htm gdzie ludzie szukają ratunku i zaczynają stosować tą metodę ale niestety nikomu jeszcze nie pomogło. Ludzie z tego forum są naprawdę zawiedzeni , że obietnice o wyleczeniu zostały tylko bajkami.
Tajka
 
Posty: 59
Rejestracja: 01 Lut 2013, 11:10
Miejscowość: woj. lubelskie

Następna

Wróć do Zdrowie

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron