Witam z Łodzi

Tutaj można napisać o sobie. Miejsce do znalezienia przyjaciół lub drugiej połówki :-)

Moderator: Administrator

Witam z Łodzi

Postprzez Magda » 05 Lut 2018, 00:18

Zdrowia waszym jasnym myślom i dążeniom!
(ogromnie lubię to powitanie - używałabym go na codzień, gdyby nie myśl o wielkich oczach pani w sklepie, ale kto wie, może jej nie doceniam i ona też czytała Anastazję?)
Mniejsza o to.
Po raz pierwszy książki Megre stanęły u mnie na półce chyba z 15 lat temu. Już wtedy zrobiły na mnie wielkie wrażenie. Myśl o tym, by wprowadzić w życie to, o czym Anastazja mówiła, wydawała się wtedy nierealna. Brak pieniędzy, brak planu, brak jasnych pomysłów, życie jak we śnie. Studia, praca, po paru latach małżeństwo, dziecko. Etap przygotowawczy. Tak to teraz postrzegam. Choć materialnie było coraz lepiej, różne wypadki-przypadki, konflikty, straty, powodowały, że rozczarowanie istniejącym stanem rzeczy było coraz bardziej dokuczliwe. Momentem zwrotnym był, tak to teraz widzę, rok 2015, kiedy córeczka poszła do przedszkola. Od razu zaczęły się choroby. Ciągłe siedzenie kamieniem w domu, przestałam pracować (i po cichu się cieszyłam, bo nie lubiłam swojej pracy), poszukiwaliśmy cudownego środka, których kilka nawet się znalazło, ale żaden nie pomógł na długo. Najpierw była złość, bezradność. Stopniowo zamieniła się w świadomość, że stawiam niewłaściwe pytania i szukam odpowiedzi nie tam, gdzie trzeba.
Long story short, przygotowuję się do skoku na głęboką wodę. Myśl o rodowej posiadłości, gdzie można zebrać cały ród, jest ze mną praktycznie wszędzie. Żyję w dwóch rzeczywistościach :D Powoli nasączam pomysłami mojego męża, który Anastazji nigdy nie czytał. Sądzę jednak, że stanowi dobry materiał. (O rety, jak to brzmi :lol: ) Jest od dawna wegetarianinem, podobnie jak ja. A konkretnie - ja jestem od 20 lat, on trochę krócej. Interesuje się permakulturą. (Szliśmy kiedyś koło kolektury i była kumulacja w totka. Zapytałam, na co wydałby te 3,5 miliona, gdyby je wygrał, a on bez chwili namysłu: "Założyłbym gospodarstwo permakulturowe".)
Jak dla mnie, to wystarczy. Każdy Wedrus potrzebuje swojego czasu na to, żeby się przebudzić ze snu <love>
Mam poczucie, że za dużo gadam o sobie, więc pozwolicie, że na tym zakończę ^^' (a swoją drogą to chociaż zarejestrowałam się na forum dopiero teraz, podczytuję je od niemalże samego początku)
Niech wasza przyszłość będzie piękna i dobra. Pozdrawiam!
Tam, gdzie warto jest dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Magda
 
Posty: 9
Rejestracja: 04 Lut 2018, 23:30
Miejscowość: Łódź
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: Witam z Łodzi

Postprzez Hipka » 08 Lut 2018, 20:02

Nawzajem Tobie światła i radości! Miło czytać, że ludzie dojrzewają, że otwierają im się oczy. Są już różne osady zainspirowane duchem Anastazji. Nie wszystkie ogłaszają się wszem i wobec. Ostatnio dowiedziałam się, że zawiązuje się nowa osada na miejscu dawnego ekoośrodka "Rozalia" na Opolszczyźnie. Mają możliwośc wykupu działek ziemi po bardzo okazyjnej cenie, są już pewne struktury z dawnego folwarku i jest już grupka 6 rodzin, które tylko czekają wiosny, żeby ruszyć z budową. Niektórzy mieszkają już tam na stałe. Tak, że nie trzeba mieć jakichś wielkich sum pieniędzy, żeby osiedlić się na swoim.
Wy też pewnie swoje miejsce znajdziecie, tylko obrazujcie je myślami już teraz. Cieszę się, że do nas dołączyłaś.
Awatar użytkownika
Hipka
 
Posty: 844
Rejestracja: 09 Sty 2011, 17:00
Miejscowość: Polesie

Re: Witam z Łodzi

Postprzez Magda » 09 Mar 2018, 12:52

Dzięki za miłe słowa! Z pewnością do jakiejś osady dołączymy, jesteśmy w trakcie tworzenia wizji swojego miejsca i przyszłości naszej i tych, którzy przyjdą po nas :)
Tam, gdzie warto jest dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Magda
 
Posty: 9
Rejestracja: 04 Lut 2018, 23:30
Miejscowość: Łódź
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady


Wróć do Poznajmy się

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron