Szczepienie drzew

Drzewa, krzewy, zioła, kwiaty... Hodowla, zbiory, rozpoznawanie, stosowanie...

Moderator: Hipka

Re: Szczepienie drzew

Postprzez dominika » 01 Paź 2014, 02:53

Moj sasiad mowil, ze poprostu z pestek duzo pestek z jablek sie zakopywalo i moze troche chwasty na wiosne wyrywalo, ale to tez zalezalo od tego jak daleko od domu sie wysadzilo jak np przy lace to tylko wiosna jak blisko domu to dbalo sie troszke bardziej. Pierwsze owoce mozna otrzymac juz po 4-5 latach ale pelne owocowanie po ok 10 wiec nie tak szybko jak odmianny szczepione ale moze warto? Duzo mniej pracy :) otrzymujesz drzewo na pewno ktore dobrze sie czuje w Twoim klimacie (pod niektorymi moimi jabloniami rosna nawet jagody) Zima sarny przyjda i ladnie galazki same przytna( ja przycinam tylko te blizej domu tu nie chca przyjsc).
Z jabloni ktore daja kiepskie owoce obcinam galezie dla moich koz one to uwielbiaja wiec jeszcze jedna mozliwosc wykozystania.
dominika
 
Posty: 25
Rejestracja: 15 Wrz 2014, 14:07
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: Szczepienie drzew

Postprzez Baccalus » 07 Paź 2014, 11:12

Przyszło mi do głowy, że szczepienie np. jabłoni gałęziami z innych jabłoni może być praktykowane również w wersji wieloodmianowej. Pozwalamy wyrosnąć z pnia kilku gałęziom i każdą szczepimy inną odmianą.
Nie wiem, czy to możliwe, czy wydajne. Mogłoby to być efektowne, w wariacie różnokolorowych owoców.
Takie kompaktowe, wieloodmianowe drzewo mogłoby służyć do nauki lub jako start dla nowo osiedlającej się rodziny. Przy założeniu, że różne odmiany dojrzewałyby w różnym terminie na jednym drzewku, miałoby się długoterminową atrakcję kulinarną. Podejrzewam, że mniejsza ilość owoców konkretnego typu w jednym miejscu utrudniałaby szkodnikom rozprzestrzenianie się.
Baccalus
 
Posty: 127
Rejestracja: 08 Mar 2012, 16:18

Re: Szczepienie drzew

Postprzez Baccalus » 08 Paź 2014, 07:08

Szczepienie, to fizycznie doprowadzenie do zrośnięcia się gałęzi jednego drzewa z pniem innego. Używa się go do zwiększania ilości gałęzi owocowych upragnionych odmian. Można też używać tej metody do łączenia gałęzi nieowocowych.
http://imgur.com/gallery/QiLjN89
Podejrzewam, że przy większym zaawansowaniu ta technika mogłaby posłużyć do formowania autentycznej wieży. Można taką konstrukcję zamieszkiwać w okresie letnim. Ponad to, przy zaizolowaniu otworów(zostawiając wentylację) i skonstruowaniu paleniska można chyba zamieszkiwać taką wieżę cały rok.
PS. Nie wiem jak edytować wcześniejszą wiadomość. Nie chciałem zawracać głowy moderatorowi. Jeżeli to czyta, proszę o połączenie postów.
Baccalus
 
Posty: 127
Rejestracja: 08 Mar 2012, 16:18

Re: Szczepienie drzew

Postprzez Arjuna » 08 Paź 2014, 08:30

Konstrukcja ciekawa, ale z tego co widać te 6 połączonych drzew jest tą samą odmianą danego gatunku drzewa.
A co do drzewek owocowych nie słyszałam, aby ktoś połączył więcej jak 3 odmiany na jednym drzewie, a jak już są łączone to takie, które kwitną i owocują w tym samym terminie. Tak aby stanowiły dla siebie zapylacze. Dla drzewa też wcale nie jest takie łatwe utrzymać kilka odmian o rożnych terminach kwitnienia i owocowania, i za każdym razem dostarczać po przez pień potrzebne to tego substancje. Takie drzewka nie są też zbyt wydajne, są raczej ciekawostką i ozdobą. Drzewka są szczepione po to, aby pewne cechy zmniejszyć (np. wysokość drzewa), a inne powiększyć (np. wielkość jabłek). Jednak takie drzewa raczej nigdy nie osiągną tego co mogło by osiągnąć drzewo hodowane od nasionka, będące w pełni silne i zdrowe. Długość życia takiego drzewa od nasionka jest też znacznie większa. Jednak uprawa drzew z nasion wymaga dużo czasu i nie ma pewności co do smaku i wyglądu owoców jaki uzyskamy. Dlatego sposób jaki podała Dominika jest naprawdę praktyczny. Tak więc dla mnie szczepienie drzew jest rozwiązaniem przyśpieszającym pewne sprawy, więc korzystam z takich sadzonek, w oczekiwaniu na te z nasionek. Znaczy jedna odmiana szczepiona na podkładce, a te gdzie jest 2 lub więcej odmian traktuję tylko jako ciekawostkę.
A może ktoś ma z Was informacje o drzewkach owocowych uzyskiwanych z nasion, uprawianych w rodowym siedlisku zgodnie z zaleceniami Anastazji? Jaka była powtarzalność cech rośliny matecznej i jakie były owoce? Może coś o tym jest na rosyjskojęzycznych stronach? Ja niestety rosyjskiego jeszcze nie znam, aby móc te strony poczytać. A ponoć jest tam już mnóstwo nie tyle co pojedynczych siedlisk, a setki osad składających się z rodowych siedlisk ;)
Awatar użytkownika
Arjuna
 
Posty: 144
Rejestracja: 05 Mar 2012, 11:06
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: Szczepienie drzew

Postprzez Arjuna » 17 Paź 2014, 08:47

Zadowolą mnie też linki do tych rosyjskojęzycznych stron. Z translatorem powinnam dać radę jakoś to przeczytać i zrozumieć ;)
Awatar użytkownika
Arjuna
 
Posty: 144
Rejestracja: 05 Mar 2012, 11:06
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: Szczepienie drzew

Postprzez gajowy » 07 Lis 2014, 17:19

Szczepienie nie jest tylko formą rozmnażania, ale też utrwalania.

Możecie mieć kilka dzikich jabłonek i na jednej z nich wybije pęd na którym będą owoce innego koloru, kształtu czy o innym smaku. Takie spontaniczne mutacje nazywa się sportami.

Jeżeli mutacja jest korzystna to się ją utrwala poprzez pobieranie zrazów i szczepienie.

Mutacje zdarzają się w przyrodzie i zapewne ogrom odmian to po prostu utrwalone, spontanicznie powstałe zmienności. Problem też polega na tym, że mutanty te na ogół nie powtarzają tych cech w następnym pokoleniu - jeśli wysiejemy je z nasion (o ile w ogóle będą miały płodne nasiona). Zatem trzeba je rozmnażać wegetatywnie (szczepienia, sadzonki itp.)

Ja bym się nie przejmował tak szczepionymi drzewkami jako energetycznie niewłaściwymi. Bo jak kupujecie używany samochód to też nie mówicie, że energetycznie wam nie pasuje, tylko ma wam służyć jak najlepiej i jest wasz, przepisany na was.

Aha oprócz mutacji spontanicznych są jeszcze indukowane, czyli wywołanie sztucznie przez człowieka w wyniku działania np. różnym promieniowaniem na materiał roślinny. Chyba dużo odmian zbóż uzyskano przez działanie promieniami rentgena. To budzi już mieszane uczucia, ale zastanawiało mnie kiedyś czy jakbym poprosił jabłoń by mi "wypuściła" sporta, to czy faktycznie by tak się stało ;) Z tego co pamiętam to Anastazja zmieniała kolor kwiatka na życzenie Władimira. Z tym, że ona tego nie zachwalała z tego co pamiętam (a pamiętam jak przez mgłę).

Problemem może być GMO, bo to już jest zupełnie coś innego. To już nie są spontaniczne mutacje, ale np. wszczepianie do ziemniaka genu od flądry arktycznej (ryby!), żeby był bardziej odporny na niską temperaturę. To jest takie gmeranie w genach, które zakłóca naturalny mechanizm natury, zaburza łańcuch pokarmowy. Bo jak wszczepimy do rośliny np. gen zwierzęcia drapieżnego, tak żeby owad tego nie chciał zjeść, to z punktu widzenia plantatorów jest dobrze, bo nie ma szkody w plonie. Tylko, że w tym momencie nie ma tych owadów, i nie ma ptaków, które żywią się tymi owadami itd.

Ale to już inna para kaloszy, według mnie natura ma swój precyzyjny mechanizm, a gmeranie w nim, żeby szybciej albo więcej zarobić pieniędzy to dla mnie idiotyzm i ignorancja. To tak jakby nikt nie chciał brać odpowiedzialności za Ziemię.

Ale ma to też swoje korzenie w biblii, którą gdzieś tu Apek wspominał odnośnie szczepienia. Generalnie to nie uważam tej książki, jestem Słowianinem i te żydowskie opowiadania nie są dla mnie. Jednakże to właśnie biblia podaje, czy to żydowskie Jahwe, żeby czynić sobie ziemię poddaną. Z mojego punktu widzenia, to jaki Ojciec kazałby swoim dzieciom uczynić z własnej matki poddaną? To są prawidłowe relacje? Może to właśnie dlatego Ziemia jest taka zgnębiona ? Robią co chcą, bo pozwolono im zrobić sobie poddaną, a odpowiedzialności nikt nie weźmie. Jak przychodzi co do czego to wszyscy zasłaniają się tylko jakąś książką, a to biblią, a to koranem, a to jakimiś talmudami, czy co tam żydzi jeszcze nie mają.

Tak jest najwygodniej, napisać, coś, a potem się tym zasłaniać. Równie dobrze mogę zabijać ludzi i zasłaniać się Władcą Pierścieni, głosząc, że walczę z Sauronem ;)

Odnośnie szczepienia i w ogóle rozmnażania, to trochę mi chodzi po głowie, ale jedno to jest teoria i własne przemyślenia, a druga sprawa to badać coś, prowadzić doświadczenie.

Na koniec wam trochę namieszam, bo mówi się, że przyszłość szkółkarstwa to jest in vitro. Na zachodzie już się tak rozmnaża, z jednej komórki na płytce Petriego w warunkach sterylnych, odtwarza się całą roślinę. W Polsce już chyba rhododendrony się produkuje in vitro, znaczy się są w obiegu, ale wielu szkółkarzy jeszcze zapewne nie stać na takie metody.

Pozdrówki :)
Mądry ten kto zwłaszcza upraszcza.
Awatar użytkownika
gajowy
 
Posty: 16
Rejestracja: 04 Sty 2012, 12:22
Miejscowość: Poznań

Re: Szczepienie drzew

Postprzez dominika » 30 Lis 2014, 18:15

Mozna oczywiscie miec wiele odmian na jednym drzewie znalazlam (po angielsku duzo zdjec) tu ktos ma 250 odmian jabloni na jednym drzewie:
http://www.dailymail.co.uk/news/article ... years.html
Tutaj artysta w Nowym Jorku zaszczepil 40 odmian chodzilo mu bardziej o rozne kolory kwiatow ladne zdjecia:
http://www.npr.org/blogs/thesalt/2014/0 ... s-of-fruit
dominika
 
Posty: 25
Rejestracja: 15 Wrz 2014, 14:07
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: Szczepienie drzew

Postprzez Gumisia » 10 Gru 2014, 16:07

Nie wiem dlaczego tylko jest mówione na Anastazjowym forum o szczepieniu drzew, przecież Władimir pisał w ksiazkach, żeby "nie szczepić", i jakie są tego konsekwencje. A tu widzę, większość mądrzejsza od Anastazji, i każdy ma swoje usprawiedliwienie, dlaczego można i trzeba szczepic. Trochę to dziwne jest, nie zrozumcie mnie źle, nikogo nie oskarżam, tylko sie zastanawiam. <slonce>
Awatar użytkownika
Gumisia
 
Posty: 19
Rejestracja: 06 Lis 2014, 19:40
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Szczepienie drzew

Postprzez pihon » 10 Gru 2014, 20:34

Trochę to dziwne jest, nie zrozumcie mnie źle, nikogo nie oskarżam, tylko sie zastanawiam. <slonce>


Witam, luzik <slonce> , a teraz proszę o konkrety Gumisię

Nie wiem dlaczego tylko jest mówione na Anastazjowym forum o szczepieniu drzew,

A czemu ma nie być?????
przecież Władimir pisał w ksiazkach, żeby "nie szczepić", i jakie są tego konsekwencje.

Poproszę o nr księgi i nazwę rozdziału...

Pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
pihon
 
Posty: 78
Rejestracja: 23 Lis 2010, 08:59

Re: Szczepienie drzew

Postprzez Gumisia » 11 Gru 2014, 19:31

Władimir Megre, tom 5 "Kim jesteśmy?" wydanie polskie 2005 rok, strona 66, rozdział "Nauka prawdziwa i fałszywa" :

- Chcesz powiedzieć, że nasiona również mogą być zmutowane?
- Owszem. Dzisiaj na przykład na ziemi zostało jedynie dziewięć jabłoni dających pierworodne płody. Jabłko jest jednym z najbardziej smacznych i korzystnych dla człowieka tworów boskich. Jednak jako jedno z pierwszych zostało poddane modyfikacji. Jeszcze w Starym Testamencie jest przestroga: "...Nie róbcie przeszczepów roślinom..." , ale to było nieustannie robione i w konsekwencji jabłka znikły. To, co teraz możesz spotkać w sklepach lub ogrodach, nie jest tym samym, co stworzył Bóg. Tych, co psują, niszczą pierworodne płody boskie, nazywasz naukowcami.[...]


Tak jakby o to mi chodzi, pisałam, że nikogo nie oskarżam, nie jestem mądrzejsza od Anastazji, po prostu przytaczam jej słowa bo uważam, że to ONA ma totalnie racje w tym temacie. Oczywiscie, każdy chce mieć od razu własne jabłka, gruszki, i wtedy trzeba zaszczepić, ale patrzeć w przyszłość jak cioteczka Anastazja, a nie w ograniczony, prymitywny sposób. Można szczepienie połączyć ze sposobem Dominiki, tak jakby.

Dominika napisała:
Moj sasiad mowil, ze poprostu z pestek duzo pestek z jablek sie zakopywalo i moze troche chwasty na wiosne wyrywalo, ale to tez zalezalo od tego jak daleko od domu sie wysadzilo jak np przy lace to tylko wiosna jak blisko domu to dbalo sie troszke bardziej. Pierwsze owoce mozna otrzymac juz po 4-5 latach ale pelne owocowanie po ok 10 wiec nie tak szybko jak odmianny szczepione ale moze warto? Duzo mniej pracy :) otrzymujesz drzewo na pewno ktore dobrze sie czuje w Twoim klimacie (pod niektorymi moimi jabloniami rosna nawet jagody)
Awatar użytkownika
Gumisia
 
Posty: 19
Rejestracja: 06 Lis 2014, 19:40
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Szczepienie drzew

Postprzez pihon » 12 Gru 2014, 21:24

OK, Gumisia, problem polega na tym, że Twój cytat traktuje tak samo szczepienie jak i sadzenie z nasion...

Rodzi się więc pytanie: W jaki sposób przywrócić pierwotne owoce mając zmutowane rośliny, zmutowane owoce i zmutowane nasiona??? ;)

A co do Twojego drugiego cytatu, to ja z kolei polecam wypowiedź gajowego kilka postów wyżej.
Awatar użytkownika
pihon
 
Posty: 78
Rejestracja: 23 Lis 2010, 08:59

Re: Szczepienie drzew

Postprzez Gumisia » 13 Gru 2014, 18:54

Pihonie, przeczytaj cały ten rozdział który wymieniłam. Ja tylko podałam mały cytacik, żeby nie marnować miejsca na forum. Odpowiedź na twoje pytanie jest zawarta w ksiażce Władimira. <serce>

Pan Gajowy nie jest dla mnie niestety żadnym autorytetem, porównuje energię żywych roślin do samochodu... Napisał też tak, sam sobie przecząc:
Mutacje zdarzają się w przyrodzie i zapewne ogrom odmian to po prostu utrwalone, spontanicznie powstałe zmienności. Problem też polega na tym, że mutanty te na ogół nie powtarzają tych cech w następnym pokoleniu - jeśli wysiejemy je z nasion (o ile w ogóle będą miały płodne nasiona). Zatem trzeba je rozmnażać wegetatywnie (szczepienia, sadzonki itp.)


To znaczy wyhodować bezpłodnego mutanta, którego potem trzeba sztucznie mnożyć - na pewno to nam przyniesie błogość i rozkwit planety <slonce>

Pan Gajowy uczciwie się przyznał w tamtym poście, że książkę Anastazji pamięta "jak przez mgłę". Ale chciałabym mówić z ludźmi, ktorzy nie pamietaja "Anastazji" jak przez mgłę, tylko przykładają do niej wagę. Z tego co piszesz Pihonie, dla ciebie również, Anastazja nie jest żadnym priorytetem, tylko jedną z wielu. A dla mnie to priorytet. <slonce>
Awatar użytkownika
Gumisia
 
Posty: 19
Rejestracja: 06 Lis 2014, 19:40
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Szczepienie drzew

Postprzez dominika » 15 Gru 2014, 16:02

pihon napisał(a):Rodzi się więc pytanie: W jaki sposób przywrócić pierwotne owoce mając zmutowane rośliny, zmutowane owoce i zmutowane nasiona??? ;)

Ja rowniez sie nad tym zastanawialam, oczywiscie podaje tu moje wlasne przemyslenia nie moge ich udowodnic. Anastazja mowi o tym, ze zyjac blisko z Natura jestesmy w stanie przywrocic raj na Ziemi, wiec byc moze przez iles pokolen rosliny tez wroca do swojego naturalnego stanu. Moze jest wazne zachowywanie wlasnych nasion przynajmiej ja mam taka nadzieje.

Nie wiem czy wiecie jak sie tworzy hybrydy (roslin, zwierzat) poprzez chow wsobny kupujesz nasiona F1 albo jesz kurczaki miesne tzw bojlery.
Tworzy sie 2 linie wsobne czyli przez x pokolen (np 5 czyli F5) zmusza sie organizm do samozapylenia jezeli jest to nie mozliwe(zwierzeta, niektore rosliny) krzyzuje sie w obrebie malej grupy ojciec z corka, z wnuczka itd.Nastepnie po x pokoleniach mamy osobniki slabe i schorowane wtedy krzyzujemy te dwie linie pomiedzy soba to jest F1, bardzo produktywne osobniki ale ich potomstwo bedzie slabe. Jest to oplacalne dla firm poniewaz co roku musisz kupic (nasiona, zwierzeta) albo liczyc sie z ogromnym spadkiem plonu.
dominika
 
Posty: 25
Rejestracja: 15 Wrz 2014, 14:07
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: Szczepienie drzew

Postprzez pihon » 18 Gru 2014, 20:12

Pamiętam, gdy byłem dzieckiem zapytałem mojego ojca: "Czemu te drzewka są takie pokrzywione tuż nad powierzchnią gruntu". On mi odpowiedział, że to wynik szczepienia. Pamiętam, że strasznie mi się takie drzewka nie podobały. "A czy nie ma innego sposobu na to aby te drzewka nie były takie pokrzywione, jakby tak posadzić z pestki?" zapytałem. "Ja nie znam innego sposobu, z pestki to wyrośnie Ci dziczka, a owoce będą małe i cierpkie" odpowiedział ojciec. No i tyle z wiedzy przodków :D No i póki co szczepię, chociaż wcale mnie to tak do końca nie przekonuje.
Natomiast to co powiada Anastazja to nie jest żadna metoda, tylko zasugerowanie problemu. Jednym z logicznych rozwiązań, byłyby poszukiwania tych 9 nieskażonych jabłoni, tylko niech mi teraz ktoś odpowie jak rozpozna je z pośród reszty tzw. mutantów? A jeśli już je rozpoznasz to weźmiesz nasionka czy weźmiesz zrazy? :)
Awatar użytkownika
pihon
 
Posty: 78
Rejestracja: 23 Lis 2010, 08:59

Re: Szczepienie drzew

Postprzez pihon » 02 Sty 2015, 13:28

Przeglądnąłem sobie ostatnio Biblię pod kątem omawianego tematu, a oto rezultaty.
"...Nie róbcie przeszczepów roślinom..."
Tego cytatu w biblii nie znalazłem.


Aczkolwiek o szczepieniu jest tam cała masa. Sprawa szczepienia dotyczy jednak zaszczepiania "nauki" mojżeszowej. Np.:
Wyznaczę też miejsce ludowi memu, Izraelowi, i zaszczepię go, i będzie tam bezpiecznie mieszkał, i nie będzie już niepokojony, i nie będą go już gnębić nikczemnicy jak poprzednio, [I Kron 17,9]


A porównanie do zabiegu ogrodniczego jest używane nader często, np.:
A przecież to Ja zasadziłem cię jako szlachetną winorośl, cały szczep prawdziwy, a jakże mi się zmieniłaś na krzew zwyrodniały, na winorośl dziką!
[Jer 2,21]


W Nowym Testamencie szczepień ciąg dalszy, tym razem apostoł Paweł do Rzymian, czyli wg niego do Pogan. Muszę przyznać, że pogmatwał niesamowicie, ale sensu można się doszukać.
Jeśli zaś niektóre z gałęzi zostały odłamane, a ty, będąc gałązką z dzikiego drzewa oliwnego, zostałeś na ich miejsce wszczepiony i stałeś się uczestnikiem korzenia i tłuszczu oliwnego, [Rzym 11,17]
Bo jeżeli ty, odcięty z dzikiego z natury drzewa oliwnego, zostałeś wszczepiony wbrew naturze w szlachetne drzewo oliwne, o ileż pewniej zostaną wszczepieni w swoje drzewo oliwne ci, którzy z natury do niego należą. [Rzym 11,24]


Teraz cytat, który potraktowałem jako przepowiednie rodowych siedzib :)
I będzie siedział każdy pod swoim szczepem winnym i pod drzewem figowym, i nikt nie będzie szerzył popłochu. Zaiste, usta Pana Zastępów to powiedziały. [Mich 4,4]


Na potwierdzenie słów Anastazji znalazłem takie fragmenty:
Potem rzekł Bóg: Niech się zazieleni ziemia zieloną trawą, wydającą nasienie i drzewem owocowym, rodzącym według rodzaju swego owoc, w którym jest jego nasienie na ziemi! I tak się stało. [I Mojż 1,11]


Będziecie przestrzegać ustaw moich. Nie będziesz twego bydła parzył z odrębnym gatunkiem. Twego pola nie będziesz obsiewał dwojakim gatunkiem ziarna i nie wdziewaj na siebie szaty zrobionej z dwóch rodzajów przędzy. [III Mojż 19:19]


Nie będziesz zaprzęgał do orki razem wołu i osła.
Nie będziesz się ubierał w mieszaną tkaninę z wełny i z lnu. [V Mojż 22,10-11]
Awatar użytkownika
pihon
 
Posty: 78
Rejestracja: 23 Lis 2010, 08:59

Poprzednia

Wróć do Wszystko o roślinach

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron